czwartek, 24 grudnia 2015

Świąteczne życzenia.



Z okazji już rozpoczętych Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim blogerkom i czytającym rodzinnej atmosfery, spokoju, radości, uśmiechu na co dzień, a także  mnóstwa prezentów pod choinką. 



Pozdrawiam
Maremi

piątek, 18 grudnia 2015

"STAR WARS VII Przebudzenie mocy"


Veni, vidi, vici, jak mawiał Julek Cezar;)



 Byliśmy z moim synem jako najgorliwsi fani na premierze, pierwszym pokazie 18 grudnia 2015 roku,
czyli o godzinie 0.01!!!
W  koszulkach filmowych, tylko moja fryzura nie ta, bo obowiązywały obwarzanki księżniczki Lei;)))
Z lekkim opóźnieniem, ale się zaczęło...



Ach, jak ja nie mogłam się doczekać tych napisów uciekających w dal... Obejrzałam,
w ciągu dnia przetrawiłam, nawet uroniłam łezkę, ale o tym sza - bez spoilerów!


Niech Moc będzie z Wami.
Maremi

niedziela, 6 grudnia 2015

Poczęstunek dla Mikołaja.


 Zabawa była znakomita. Córunia dzielnie zagniatała ciasto. Rączki bolały, ale nie poddała się.Ugniatanie, wałkowanie...





...wycinanie z tajemniczych szablonów, pieczenie...




...dekorowanie (uwaga lokowanie produktu:)...


 ...mieszanie tajnych składników na kolorowy lukier, zrobiony własnoręcznie przez mamusię, a co!...




I nareszcie są. Kruche ciasteczka według przepisu 

. Portret Mikołaja autorstwa mojej Pociechy.





Część udekorowanych ciasteczek, w tym Mikołaje i głowy reniferów.



Poczęstunek dla Mikołaja i renifera. Mleczko Córunia podgrzawała osobiście, widać jak na kubku pojawia się ukryty świąteczny obrazek... Marchewki akurat w domu dla reniferów nie było, ale jabłuszko się znalazło.




Mikołaj zjadł ciasteczko, nadgryzł bałwanka, wypił prawie całe mleko!!!  Ale co ten renifer narobił!!!??? Kawałki jabłka leżały nawet na podłodze!!!!


Córka, ani przez chwilę nie wyszła z roli. Już sama nie wiem czy Ona w końcu wierzy, czy nie wierzy? 

Pozdrawiam
Maremi

czwartek, 3 grudnia 2015

Zadanie numer 1...

... z kalendarza adwentowego zostało wykonane. Słodycze zjedzone, a Mikołaje wiszą. Jeden próbuje się dostać do pokoju Syna, a drugi do Córki. 



Udało się, znów byliśmy pierwsi w okolicy! ha, ha, ha. Nie ma to jak duch rywalizacji!!!


Pozdrawiam
Maremi

P.S. Przepraszam za jakość zdjęcia, komórką wieczorową porą nie   może się udać, przynajmniej moją;(

środa, 2 grudnia 2015

Nasze zadania do kalendarza


         Szukając natchnienia do zadań do kalendarza adwentowego natknęłam się na blogi, na których autorki mają po kilkadziesiąt propozycji do wyboru na raptem 24 dni! Szok!   Niestety ja już w zeszłym roku przekonałam się, że nie wszystko, co mnie się wydawało ciekawe i warte zrobienia, zainteresuje moje potomstwo;) Szkoła, praca, zajęcia dodatkowe, powodują, że na wiele pracochłonnych zadań nie ma w tygodniu czasu. Więc wszelka  aktywność (szeroko rozumiana), wymagająca czasu w realizacji, musi zostać ulokowana na weekend. W tygodniu raczej drobne zadania, takie, które można wykonać stosunkowo szybko.     

          Poza tym mając w domu nastolatka i prawie nastolatkę muszę się nieźle nakombinować, aby to, co zaproponuję, jeszcze ich zainteresowało. Pomocne przy planowaniu zadań mogą też być inicjatywy szkolne: konkursy świąteczne, zbiórki żywności itp. Kolejny argument ograniczający  lub mobilizujący, to warunki mieszkaniowe - no nie da się o tym zapomnieć. Poniżej nasza lista - może się komuś przyda...



  1. Wywieszamy za oknem Mikołaja.
  2. Piszemy list do Świętego Mikołaja.
  3. Zanosimy słodycze na zbiórkę dla dzieci.
  4. Pieczemy ciasteczka dla Mikołaja.
  5. Przygotowujemy poczęstunek dla Mikołaja.
  6.  Wieczór gier planszowych.
  7. Liczymy, ile kartek świątecznych będziemy potrzebować dla rodziny i znajomych.
  8. Idziemy na roraty.
  9. Robimy porządek w biurku/ szkolnej szafce.
  10. Ozdabiamy styropianową bombkę.
  11. Robimy samodzielnie kartkę świąteczną.
  12. Szykujemy przysmaki dla ptaków.
  13. Wybieramy się na Jarmark Świąteczny.
  14. Dekorujmy okna na święta.
  15. Robimy własnoręcznie ozdobę na choinkę.
  16. Przegląd zabawek – oddajemy potrzebującym.
  17. Sprzątamy i dekorujemy swoje pokoje.
  18. Wieczorny seans z  popcornem  i komedią świąteczną.
  19. Jedziemy po choinkę.
  20. Rodzinne wyjście do kina.
  21. Przygotowujemy szopkę w kapliczce.
  22. Pieczemy i dekorujemy pierniczki.
  23. Wypad na łyżwy .
  24. Pomagamy w przygotowaniach do Wigilii.




Na zdjęciu zeszłoroczne (znalezione w przepastnych kieszeniach-gwiazdkach) i tegoroczne karteczki z kalendarza.

Pozdrawiam
Maremi

piątek, 27 listopada 2015

Kalendarze adwentowe

     Zachwycają mnie niezmiennie. Zazdroszczę uzdolnionym mamom, które z pudełek, woreczków, wstążek, kolorowych kartek potrafią wyczarować na przykład takie cuda:
 domowyzakatek
 domowyzakatek 2014
 dorotanaprzedmiesciach
zyciejestpiekne

  Ja nasz kupiłam. Jeśli ktoś zapyta "Gdzie?", to zgodnie z prawdą odpowiem jak w reklamie "Jak to gdzie? W Tchibo". W zeszłym roku był jego debiut. Długo się nosiłam z tą myślą i decyzją... Zbyt długo. Dzieci są już takie duże, ale zaglądały do kieszonek codziennie z wypiekami na twarzy!!!! 
Nie udało nam się zrealizować wszystkich zadań, bogatsza o doświadczenie muszę przemyśleć te propozycje...
No i trzeba kupić różniste słodycze...
Kartki z zadaniami też trzeba przygotować szybciej...
Muszę uwzględnić wywieszenie za oknem Mikołaja...
Zbiórkę słodyczy dla dzieci z Hospicjum...
W tym roku będę przygotowana ...




Pozdrawiam
Maremi

poniedziałek, 23 listopada 2015

Odeszła Monika Szwaja

     To wiadomość jaką usłyszałam wczoraj od mojego męża, gdy włączył komputer.  Byłam i nadal jestem w szoku. Bardzo mi smutno z powodu odejścia tej wspaniałej Pisarki. Zawsze, gdy miałam gorszy dzień wracałam do Jej powieści -  pełnych życia, humoru, optymizmu w stosunku do świata i ludzi, i tego niezwykłego stylu pisarstwa. Jakiś czas temu uzupełniłam sobie biblioteczkę jej powieściami wydawanymi w pewnym cyklu wydawniczym... Nie wiedziałam, że jej ostatnia powieść "Anioł w kapeluszu", może być rzeczywiście tą ostatnią...

Pani Moniko, oby po tamtej drugiej stronie znalazła Pani równie wiernych czytelników.







                                                                          www.monikaszwaja.pl

                                                                                                                                              

                                                                                                                 Wierna czytelniczka
Maremi

poniedziałek, 16 listopada 2015

Jesiennie


Najpierw spacerek, a potem dekoracja stołu. 
Od razu przyjemniej wieczorami. 
Mimo że nietrwałe, miło dekorują przestrzeń.












Pozdrawiam
Maremi

środa, 11 listopada 2015

Subiektywny spacer po Berlinie.

       
   Pogoda nijak nie sprzyjała, ale darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, więc skorzystałam z tej nadarzającej się okazji, aby po raz pierwszy w życiu odwiedzić Berlin!!!! Długo by pisać o biurze podróży, które dało nam beznadziejną przewodniczkę... Niech o wszystkim zaświadczy fakt, że najpierw lataliśmy po pałacach i ogrodach w Poczdamie i na obrzeżach Berlina , a jak już wszyscy byli wykończeni fizycznie i psychicznie (głównie niekompetencją kobiety), to podjechaliśmy pod mur berliński. W końcu tylko ja z nieliczną grupą zdecydowaliśmy się przespacerować wzdłuż niego.
Ale "Veni, vidi, vici" jak mawiał Juliusz Cezar;))))
Zapraszam więc na mój subiektywny spacer po Berlinie

1. Brama Brandenburska of course!!


           



     2. Wspomniany wcześniej MUR - no jak mogłam odmówić sobie zobaczenia tego trabanta??????



Jak mogłabym nie zobaczyć "na żywo" słynnego pocałunku Breżniewa z Honeckerem???????


Polski akcent na murze - chyba raczej wandalizm - napis Warszawa na plecach postaci.

Wandalizmu na murze nie brakuje, w sumie jestem zszokowana. Cała jedna strona tego pomnika dawnej epoki i historii jest galerią nowoczesnego malarstwa ulicznego, chyba tak mogę to nazwać, rysunki są niezwykłe, wyobraźnia artystów ogromna, ale obok całe mnóstwo dodatkowych chuligańskich tekstów, rysunków, napisów sprayem itp.Wystarczy spojrzeć na te dwa fragmenty...


       Zresztą kawałki muru rozstawione są po całym mieście  z przymocowanymi do nich tabliczkami, kto jest właścicielem "kawałka" i z informacją, że nie wolno niszczyć - ten fragment  ze zdjęcia poniżej stoi przed restauracja.
Właściciel restauracji = właściciel kawałka muru.

             

    3.   Na następnym zdjęciu Sanktuarium poświęcone Świętej Jadwidze Ślaskiej, tzn. Hedwidze;),  czyli naszej wrocławsko - trzebnickiej. Bardzo zdziwiła mnie informacja, że była tak ważna dla berlińczyków. Jej kult jest tam bardzo nadal żywotny, dowodem na to Jej bazylika wystawiona praktycznie w środku Berlina. No, ale w końcu Jadwiga pochodziła z Bawarii...


4. Do Muzeum Pergamońskiego nie weszliśmy, ale to już plany na przyszłość dla mojej Rodzinki...


        5. Wzdłuż Sprewy rozstawili się artyści, rękodzielnicy. Niezwykłe były ich dzieła.




6. Berlińskie niedźwiedzie - symbole miasta są wszędzie!!!



     7. Załapaliśmy się także na protesty przed ambasadą Rosji: zwolenników ataków na Syrię i samych Syryjczyków prostujących przeciwko akcji Moskwy.


      Przyznam, że przechodziliśmy tamtędy ocierając się symbolicznie o ten konflikt i problem. Siedząc w domu i oglądając wiadomości ta sprawa jest mimo wszystko dosyć odległa, a tam była tuż, tuż...


    8.  Zupełnie przypadkowo trafiliśmy na  Muzeum Madame Tussauds- kolejka była ogromna, bilety drogie, ale...


W środku postaci z Gwiezdnych Wojen!!!! A ja nie mogłam tam wejść!!!! O nie!!! Następnym razem sobie nie podaruję...


A Marylin tak zachęcała...


          9. Kolejne ślady po MURZE



Tędy przebiegał.


            10. Bundestag



                    11. Muzeum Ofiar Holokaustu - sam pomysł architektoniczny wydaje się dziwny...

...ale wchodzenie między te bloki skalne, obniżanie się poziomu...



jest coraz bardziej poruszające...


sami oceńcie.



12. Charlottenburg -prawie jak Wersal.


Najbardziej zachwycił mnie pałacowy ogród!




To tyle jeśli chodzi o mój subiektywny spacer po Berlinie.

Pozdrawiam
Maremi