środa, 24 lutego 2016

"Korona śniegu i krwi" Elżbiety Cherezińskiej - przeczytana w 2016 książka numer 1.



         


        W jednej z recenzji tej książki przeczytałam "polska „Gra o tron”". Trochę prawdy w tym jest. Gra o tron toczy się w niej na okrągło, ale szczególnie zafascynowało mnie to, że u Cherezińskiej – inaczej niż u Martina - chodzi o realne państwo, o nasze państwo,  o konkretne postaci historyczne, a nie o zupełną  fantastykę. Zresztą fantastyka jest w niej także, oj bardzo jest!!!
W  niezwykły sposób wpleciona przez pisarkę w naszą polską historię. Orły i lwy... I cudowna Polska przedchrześcijańska, dawna wiara i jej pozostałości. Klimat rodem ze „Starej baśni” Kraszewskiego.   
      Zachwyca mnie też to, jak autorka zapełnia białe plamy naszej historii. Sama nie zdawałam sobie sprawy  z tylu niewyjaśnionych wydarzeń, np. tajemniczej śmierci Lukardis…. Vel Ludgardy – żony Przemysła II. Te wyjaśnienia są prawdopodobne, są uzasadnione. Cherezińska sprytnie lawiruje pomiędzy prawdą historyczną i swoimi próbami zapełnienia tych białych plam.
     Zakochałam się w świętej Kindze!  Jest święta, jest bardzo, bardzo, bardzo rzeczywiście święta. Wszyscy tak na nią patrzą i tak ją traktują, a ona z tej swojej świętości nie robi sobie niczego wielkiego. „Porozciągałam trochę naszego Władka” ! (Łokietka!!!) – i urósł, już nie nazywają go Karłem… O niezwykłościach w jej życiu mówi jak o plotkach z koleżankami. Wspomina o rozmowach z Bogiem, jak o pogaduszkach z kolegą;)  Mąż, Bolesław Wstydliwy, patrzy na nią jak na święty obraz. 
     Wspaniale się czyta o swoich rodzinnych stronach, w końcu mnóstwo wydarzeń w tej książce dzieje się na Dolnym Śląsku, w miejscach, które znam.
     Mimo że momentami wiedziałam, co się stanie ( w międzyczasie sprawdziłam i uzupełniłam swoją wiedzę w cioci –wikipedii), czytałam z zapartym tchem na dalszy ciąg, płakałam, gdy ginęli moi ulubieńcy i denerwowałam się, gdy triumfowali źli! 
    Nie chciałabym zdradzać za dużo, zachęcam do przeczytania. Książka jest rzeczywiście niezwykła!!! POLECAM  z pełną odpowiedzialnością za słowa.

Pozdrawiam
Maremi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz