wtorek, 1 marca 2016

"Harry Potter i Książę Półkrwi" J. K. Rowling - przeczytana w 2016 ksiązka nr 2.

         



        Kolejny raz, kolejna cześć "Harry'ego Pottera". Ja po prostu te książki uwielbiam. Co kilka miesięcy wyciągam z półki i kolejny raz czytam i czytam, i czytam...  Treść, bohaterowie, świat przedstawiony, magia, Hogwart, nauczyciele, śmierć Dumbledora. Wszystko mnie porywa całkowicie. Rozumiem fascynację tymi książkami, nie rozumiem ludzi, którzy ich nie lubią!

Co bym w książce zmieniła?
1. skoro Snape został w końcu nauczycielem obrony przed czarną magią - to brakuje mi jego lekcji, Rowling mogłaby nas tam zabrać, choć kilka razy.
2. wątek Księcia Półkrwi powinie być bardziej rozbudowany. To znaczy: po prostu uwielbiam Snape'a i jest mi go w powieści za mało.;)
3. nie przekonuje mnie do końca i trochę denerwuje ta jawna niechęć Harry'ego i Snape'a. Dumbledore i nie tylko on, kilka razy zwraca Harry'emu  uwagę, że nieodpowiednio zachowuje się wobec profesora,
a i sam Snape momentami przesadza, np. w niesprawiedliwym traktowaniu uczniów Gryffindoru i faworyzowaniu Slytherinu - jest to zbyt ostentacyjne - coś bym tu namieszała... nie wiem do końca co, ale coś na pewno.

Polecam każdemu, kto chciałby zakosztować trochę magii w naszym życiu. 



Pozdrawiam
Maremi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz