piątek, 9 grudnia 2016

Powoli robimy klimacik...


     Uwielbiam okres przedświąteczny. To dekorowanie domu krok po kroku, poszukiwanie pomysłów, aranżacja tego, co mam z poprzednich lat - to jest to, co lubię.
Nie jestem mistrzynią, nie potrafię zrobić, ani mnie nie stać na przepych w stylu glamour:


                                                     
                                                    źródło


                                                 źródło




                                                 źródło


       Wcale z tego powodu tak bardzo nie płaczę, ponieważ muszę przyznać, że o wiele bardziej podoba mi się świąteczna dekoracja domu w stylu Kevina;)) Jest wtedy tak jak lubię: świątecznie, rodzinnie, ciepło, kolorowo, po domowemu;)



 źródło 
         Świąteczne akcenty w każdym kącie. Oczywiście, to też swego rodzaju przepych, ale taki "kevinowy" uwielbiam.






        Wiem, że moje próby są malutkie i skromniutkie, nigdy nie będą spektakularne, ale co tam, ważne, aby mnie i domownikom się podobało! ( ani miejsca, ani kasy, ani pomysłów na diy, ani czasu na wykonanie!!!!) Ale na przykład taki sobie malutki domek z Kika;) - zachwyca mnie niezmiennie.  Jeszcze piękniejszy jest z zapalonym tealightem w środku.


   
         Stare osłonki na doniczki, w których ostatnio padły mi wszystkie storczyki;((( letni ażurowy lampionik, cottonballsy  z pokoju Córki, plus obowiązkowe u nas gwiazdy betlejemskie.



      Okno czeka jeszcze na umycie i zmianę firanki, ale nie  mogłam się oprzeć gwiazdom w Biedronce;)))



         Dla tych dekoracji podpięłam nawet firankę. W rzeczywistości jest prosta, to tylko ja krzywo stanęłam z aparatem;))))


Pozdrawiam przedświątecznie
Maremi


1 komentarz:

  1. Kochana,dziękuję bardzo za odwiedziny i ciepłe słowa. Życzę Wam spokojnych, zdrowych i wesołych świąt !
    Pozdrawiam gorąco !

    OdpowiedzUsuń