Podchodziłam do książki z dystansem, ponieważ cześć druga mnie zawiodła i tak jakoś nie czułam, aby III była dobra. A jednak! Jak miło czasami się rozczarować i to w pozytywnym znaczeniu... Wróciła stara, dobra Bridget.
Oczywiście obejrzałam też film i mimo sympatii do grających w nim aktorów - wolę książkę. Zwroty akcji może i są przewidywalne, ale to dobrze, ta książka ma dodawać optymizmu, wzbudzać śmiech i uśmiech, i podnosić poziom szczęścia i zadowolenia wśród czytelniczek, i to robi!
Pozdrawiam
Maremi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz