Stwierdzam, że mam w sobie niespełnione pragnienia i marzenie dotyczące działalności nazwijmy ją "artystyczną" hmm.. Tak z przymrużeniem oka. Po prostu mnie nosi!
Zawsze lubiłam prace manualne, od małego rysowałam, kolorowałam, uwielbiałam wszystkie prace plastyczne. Teraz, gdy moje własne dzieci proszą mnie o pomoc przy jakichś plakatach lub innych pracach plastycznych, jestem w swoim żywiole. Mogę doradzać, pomagać, czasami coś przyciąć, wyciąć lub pokolorować. Zdaję sobie jednak sprawę, że moje własne twory nie są doskonałe, oj nie! Daleko im do doskonałości.
- Z zazdrością patrzę na piękne kartki scrapbookingowe, wykonane przez uzdolnione blogerki. Próbuję wykonać swoje. I choć efekt niestety zawsze jest daleki od tego, co mi się w głowie marzyło (Bozia dała dużo chęci, ale zdolności jednak o wiele mniej), to jednak, gdy już tę kartkę zrobię jestem z siebie w miarę zadowolona. ;)
- Podobnie sprawa ma się z dekoracjami tortów. Uwielbiam te cudne torty angielskie, gdy patrzę na te dzieła sztuki wykonane z masy cukrowej z zachwytu dech mi zapiera. Próbuję po swojemu, ale wiem, że daleko mi do tego, co bym chciała zrobić. Z uporem maniaka próbuję jednak, chociaż na potrzeby moich dzieci. I przyznam szczerze, gdy one są zadowolone, to dla mnie największe szczęście.
- Kolejne sprawa to pisanki... z wielkim podziwem patrzę na tzw. karczochy, ale wiem, że takich pisanek na pewno nie będę potrafiła zrobić, bo jestem zbyt niecierpliwa!!! Czas i precyzja poświęcone tym ozdobom wręcz mnie przerażają;) Wymyśliłam sobie inny sposób ozdabiania jajeczek - też wstążki, ale jednak dla mnie o wiele łatwiejszy i wygodniejszy. Pisałam o tym w jednym z pierwszych postów.
- Zdjęcia...Nie znam się na technikach, na filtrach, mam zwykłego Soniaka, ale staram się. Czasami sama jestem zdziwiona, że zdjęcie wyszło takie ładne, ciekawe...
- Przeróbki mebli - postarzanie shabby chic. Te meble, ten styl, są dla mnie po prostu rewelacyjne. Właśnie nosze się z małą "renowacją" szafki na buty, która stoi w naszym przedpokoju. Jak już pokonam wszystkie przeciwności związane z pracami renowatorskimi;))) pokażę to, co udało mi się zrealizować.
- I ostatnie moje ciągle niezrealizowane pragnienie to decoupage. Myślę, myślę, myślę... Może w końcu nadejdzie ten czas...
Pozdrawiam
Maremi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz