Do przeczytania powieści Henry'ego Jamesa namówił mnie Hugh Grant;)
Serio, po obejrzenie "Notting Hill", czyli ponad sto lat temu, gdy w jednej ze scen mówił Julii Roberts, że widzi ją w filmach kostiumowych, w ekranizacjach właśnie, np. Jamesa, stwierdziłam, że muszę przeczytać coś tego pisarza. A gdy jeszcze obejrzałam "Portret damy" z Nicole Kidman...
XIX wiek to moja bajka! Zawsze uwielbiałam tę stylistykę, taki świat , konwenanse, stroje, ach!
Muszę jednak przyznać, że "Bostończycy" mnie rozczarowali, spodziewałam się czegoś w rodzaju "Wieku niewinności", a tu, hm... Za długie, zbyt rozwlekła narracja, nie przekonują mnie osobowości i ich relacje, dziwny świat, nie tego się spodziewałam.
Ale "Notting Hill" kocham;)
Pozdrawiam
Maremi

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz