wtorek, 27 grudnia 2016

"Bostończycy" Henry'ego Jamesa nr 35


     
       Do przeczytania powieści Henry'ego Jamesa namówił mnie Hugh Grant;)

     Serio, po obejrzenie "Notting Hill", czyli ponad sto lat temu, gdy w jednej ze scen  mówił  Julii Roberts, że widzi ją w filmach kostiumowych, w ekranizacjach właśnie, np. Jamesa, stwierdziłam, że muszę przeczytać coś tego pisarza. A gdy jeszcze obejrzałam "Portret damy" z Nicole Kidman... 
XIX wiek to moja bajka! Zawsze uwielbiałam tę stylistykę, taki świat , konwenanse, stroje, ach!
     Muszę jednak przyznać, że "Bostończycy" mnie rozczarowali, spodziewałam się czegoś w rodzaju "Wieku niewinności", a tu, hm... Za długie, zbyt rozwlekła narracja, nie przekonują mnie osobowości i ich relacje, dziwny świat, nie tego się spodziewałam.
Ale "Notting Hill" kocham;)

Pozdrawiam
Maremi

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz