źródło
źródło
To bardzo smutne Święta.
Najpierw informacja o śmierci George'a Michaela , a teraz przed chwilą, o odejściu Carrie Fisher.
Uwielbiałam jego piosenki, "Faith" i "Freedom" i naprawdę "Last Christmas". Nie widzę obciachu w piosence, skoro jest ona symbolem Świąt. Do końca życia będę żałować teraz, że nie wybrałam się na jego koncert, choć grał go na stadionie, kilka przystanków od mojego domu.
"Gwiezdne wojny" bez księżniczki Lei to już nie będzie to. Najpierw scenarzyści uśmiercili Hana Solo, ale Carrie odeszła naprawdę. Czy któraś aktorka mogłaby ją zastąpić? Nie sądzę.
Smutno pozdrawiam
Maremi


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz