niedziela, 23 października 2016

"Królowa " Cherezińskiej nr 29.


         Druga część "Hardej". Nie mogłam się do czekać, kiedy dorwę ją w swoje łapska;) Dorwałam, przeczytałam jednym tchem, zaniedbując swoje obowiązki;) - "Harda" wg mnie jest lepsza, ale druga część dotrzymuje jej kroku prawie cały czas. Podoba mi się to  kolorowanie Cherezińskiej białych plam naszej historii - niezwykła wyobraźnia tak bardzo zakotwiczona w historii Polski i nie tylko tej historii. Wielki szacunek dla Autorki!

     Bardzo poruszyła mnie także dedykacja Elżbiety Cherezińskiej, którą umieściła zarówno w "Hardej", jak i w "Królowej"

        "Wszystkim bezimiennym, zapomnianym księżniczkom piastowskim, mniszkom, żonom, matkom, władczyniom, o których historia milczy, dziewczynom oznaczonym w biogramach dynastii smutnym N.N."   To chyba solidarność kobieca, ale bardzo mi żal tych N.N.
                   Polecam wszystkim.

Pozdrawiam
Maremi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz