Druga część "Hardej". Nie mogłam się do czekać, kiedy dorwę ją w swoje łapska;) Dorwałam, przeczytałam jednym tchem, zaniedbując swoje obowiązki;) - "Harda" wg mnie jest lepsza, ale druga część dotrzymuje jej kroku prawie cały czas. Podoba mi się to kolorowanie Cherezińskiej białych plam naszej historii - niezwykła wyobraźnia tak bardzo zakotwiczona w historii Polski i nie tylko tej historii. Wielki szacunek dla Autorki!
Bardzo poruszyła mnie także dedykacja Elżbiety Cherezińskiej, którą umieściła zarówno w "Hardej", jak i w "Królowej"
"Wszystkim bezimiennym, zapomnianym księżniczkom piastowskim, mniszkom, żonom, matkom, władczyniom, o których historia milczy, dziewczynom oznaczonym w biogramach dynastii smutnym N.N." To chyba solidarność kobieca, ale bardzo mi żal tych N.N.
Polecam wszystkim.
Pozdrawiam
Maremi

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz