Historia tej kobiety zawsze mnie fascynowała.
Jak bardzo była kochana, jak wiele znaczyła dla Edwarda, że dla mnie zrezygnował z korony. Jednak zagłębiając się w tę opowieść musimy zrewidować swoje poglądy na przyczyny takich decyzji. Mam wrażenie, że zapędzili się w kozi róg i nie mogli zrobić już nic innego. Sprawy zaszły za daleko.
Jak bardzo była kochana, jak wiele znaczyła dla Edwarda, że dla mnie zrezygnował z korony. Jednak zagłębiając się w tę opowieść musimy zrewidować swoje poglądy na przyczyny takich decyzji. Mam wrażenie, że zapędzili się w kozi róg i nie mogli zrobić już nic innego. Sprawy zaszły za daleko.
Pozdrawiam
Maremi

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz